niedziela, 9 kwietnia 2017

Pożegnanie.

Czas szybko mija i zbliża się wielkimi krokami koniec mojej następnej przygody z Antarktyką.
Z powodu bardzo słabego internetu piszę to już z Buenos Aires.
Tak się świetnie złożyło że w ostatni weekend pobytu na stacji mieliśmy potrójne urodziny,
dla każdego jubilata był inny tort ;czekoladowy, śmietanowy z owocami i z masą budyniową z dużą ilością galaretek.
Oprócz pizzy, sałatek, zrobiłam gołąbki ale tym razem bez ryżu tylko z namoczoną bułką, przysmażoną cebulką i przyprawami w lekkim sosie pomidorowym, w trakcie zawijania musiałam odpędzać niektórych łasuchów co lubią gołąbki na surowo [dla nich dłużej gotuję  kapustę],
zawsze znikały w ekspresowym tempie, pamiętam jak kiedyś wcześniej zrobiła dużo więcej i wieczór jeszcze były a rano został tylko pusty garnek.
Na zakończenie mojej pracy w tym najpiękniejszym miejscu na ziemi [ po lubelszczyżnie] nie mogło zabraknąć wędzenia wędlin; kiełbasa, szynka, schab i karkówka, wszystkim smakowały.
Dla wegetarian; makaron z sosem szpinakowym z serem pleśniowym.







 W tym roku było bardzo ciepłe lato i zakwitły nam śliczne delikatne kwiatuszki których wcześniej nie widziałam.

niedziela, 19 marca 2017

Drożdżowe wypieki.

Mam takie przekonanie że ciasto drożdżowe jest nie tylko smaczne ale zdrowe.
Jeśli jest tu na stacji sztormowa pogoda, wieje i pada deszcz lub śnieg z deszczem to wtedy nie wychodzę na spacer  i przygotowuję coś  co zajmuje więcej czasu i na obiad były szaszłyki
a na deser i kolację ciasta drożdżowe, w między czasie babka cytrynowa.
Bardzo lubię robić różne serwety duże i małe robić na szydełku, podczas tych pięciu miesięcy pobytu w tym roku powstał antarktyczny obrus z elementów.
Gdy świeci słonce i jest ładna pogoda zawsze idę w góry które zaczynają się zaraz za budynkami letnimi stacji, są wspaniałe, jedne szczyty są porośnięte ubogimi roślinami inne są kamieniste a w dolinach między nimi płyną z lodowców szumiące strumyki.






poniedziałek, 13 marca 2017

' Trzy sztuki w Antarktyce'

Przez lornetkę obserwowałam jak jacht ' Selma' z Bransfielda wpływa do naszej zatoki Admiralicji.
Po kilku tygodniach pływania i zwiedzania Antarktyki przypłynęli tu do nas na stację cali, zdrowi i zadowoleni. Po przywitaniu i kolacji opowiadali nam o swoich wrażeniach i przygodach w czasie rejsu ;spotkanie z lampartem, fokami uchatkami.
Częstowaliśmy jedzeniem po polsku; rosół z makaronem, flaki, polędwiczki w sosie grzybowym,
pieczony indyk, szarlotka, karpatka i wafelki.
Cieszę się bo artystom i załodze jachtu Selma wszystko smakowało, to prawdziwa przyjemność gotować dla takich gości.
Koncert- recital w wykonaniu Adama Nowaka - rewelacja.
Było wyjątkowo miło, magicznie i sympatycznie, wszyscy na stacji przeżyliśmy wyjątkowe chwile,
odświętnie ubrani ale w kapciach .








poniedziałek, 6 marca 2017

Czterdzieści lat minęło

W styczniu 1977 roku przypłynęły i zakotwiczyły w zatoce Admiralicji dwa polskie statki Zabrze i Dalmor, po 57 dniach ciężkiej, nieprzerwanej pracy 73 osób stacja stacja była zbudowana.
26 lutego o godzinie 03,25 GTM przez radio nadano telegram w pięciu językach
'Tu stacja antarktyczna im. Henryka Arctowskiego PAN na Wyspie King George w archipelagu Szetlandów Południowych położona na 62.10' szerokości geograficznej południowej i
58'28,7 długości zachodniej , stacja rozpoczęła działalność.
W tym roku obchodziliśmy 40 rocznicę oficjalnego otwarcia stacji, było miło i sympatycznie,
z powodu złej pogody,[wiał duży wiatr i opady deszczu] nikt z sąsiednich zaprzyjażnionych stacji nas nie odwiedził. Po przemówieniu kierownika wyprawy i obejrzeniu kilku krótkich filmów zasiedliśmy do stołu. Oprócz zimnych przekąsek i ciasta na gorąco były pierogi z mięsem, barszczyk czysty, bigos staropolski i kotlety schabowe, polska kuchnia dlatego że gdyby jednak przybyli goście to najbardziej smakują im te potrawy i karpatka, dlatego tym razem dla odmiany były ptysie.
Przeżyć tu na stacji taki jubileusz to są nie zapomniane chwile, które pozostaną ze mną na zawsze.








czwartek, 2 marca 2017

Tłusty czwartek z 'Arctowskim

Jesteśmy bardzo daleko od domów ale staramy się żeby wszystkie święta były zbliżone do tych obchodzonych w Polsce i w tłusty czwartek nie mogło zabraknąć pączków i faworków.
Na kolacji oprócz bigosu, były mufinki z ciasta do pizzy z różnymi dodatkami.
Każdy mógł się podzielić swoimi przeżyciami z wypraw, podróży na stacje i z powrotem a młodzi polarnicy bardzo chętnie słuchają tych doświadczonych i mają dużo ciekawych pytań. Wieczory spędzone na rozmowach są bardzo ciekawe, są osoby które były tu pierwszy raz ponad 20 lat temu, ciekawią nas zmiany które tu zaszły przez ten czas, tych opowieści można słuchać bez końca.




sobota, 25 lutego 2017

Zielony tort.

Każde urodziny tu na końcu świata czy zimownika  czy letnika staramy sie celebrować,
żeby dla każdego uczestnika wyprawy było to nie zapomniane wydarzenie.
Mam wtedy dylemat co upiec, jaki zrobić tort, staram się nie powtarzać ale nie jest to łatwe
bo muszę korzystać z tych produktów które są w magazynie.
Przed rozpoczęciem pieczenia [wolę gotować] idę na spacer pomyśleć co upiec, przechodząc blisko mszarnika [teren zarośnięty różnymi roślinami na który nie można wchodzić] który sie ładnie zazielenił tego lata postanowiłam że do zwykłego biszkoptu dodam szpinak i zobaczę co z tego wyjdzie, efekt przeszedł moje oczekiwania a tort wszystkim smakował i szybko zniknął. Biszkopt jest z 8 jaj, 2 szklanek mąki, 2 szklanek cukru, 2 łyżek mąki ziemniaczanej,pół szklanki oleju i dobrze odciśnięty szpinak rozdrobniony ok.dwie garście. Po upieczeniu przekroiłam ciasto na trzy części, lekko nasączyłam, przekładając masą karpatkową.



sobota, 18 lutego 2017

Paszteciki z mięsem i barszczykiem.

Każdy sposób do wykorzystania mięsa z rosołu jest dobry, ja bardzo często robię właśnie paszteciki bo są smaczne, zdrowsze od krokietów , pieczone a nie smażone i mniej pracochłonne.
Ciasto na paszteciki jest nie zawodne, zawsze się udaje, może w lodówce poleżeć nawet kilka dni,
resztę ciasta jeśli zostanie można zamrozić.
Składniki ciasta i wykonanie jest bardzo proste: 1 kg. mąki, 2 margaryny[kasia], 2 serki waniliowe[danio] trochę soli, z tych składników zagnieść ciasto, schłodzić najlepiej poprzedniego dnia, przed zawijaniem pasztecików ciasto trochę zacieplić żeby łatwiej się wałkowało.
Kawałek ciasta rozwałkować cienko w długi prostokąt, nałożyć wałeczek farszu, zawinąć jeden raz, posmarować rozbitym jajkiem i jeszcze pól okrążenia i odciąć ciasto, tak powstały wałek pokroić na kawałki na wielkość jaką chcemy mieć paszteciki.Poukładać na blasze, posmarować jajkiem i zostaje tylko upiec, można przygotować wcześniej a do pieca wstawić np. gdy goście już są i wtedy podać świeże prosto z pieca albo podgrzać nawet w mikrofali.
Z tak zrobionego ciasta można przygotować paszteciki z mięsem [jak na pierogi, ugotowane mięso przekręcone, przysmażona cebulka, sól, pieprz], z kapustą i grzybami, meksykańskie ale i na słodko z makiem i bakaliami.
Barszczyk zawsze robię z buraków, dzień wcześniej buraki obieram kroję na połowę , posypuję cukrem i solą, potem zalewam wodą, dodaję wywaru mięsnego, kwaśne jabłka, zgnieciony czosnek w łupinie, warzywa,grzyby suszone, liście laurowe, ziele , majeranek i bardzo powoli gotuję ok. dwie godziny,przecedzam doprawiam do smaku:sól, pieprz, cukier, papryka ostra.
Ugotowane buraki można wykorzystać na sałatkę do obiadu: pokroić w drobną kostkę lub utrzeć na tarce [grube oczka] dodać ogórek kiszony,jabłko, cebulkę, groszek konserwowy, majonez lub oliwę, doprawić do smaku solą i pieprzem.
Po tygodniu pracy, przyjemnej ale wymagającej czasem ciężkiej; śniadania, obiady, desery, kolacje,pieczenie chleba i różne ciasta, trzeba pomyśleć o sobie i zrobić coś co sie lubi  a morsowanie tu w Antarktyce jest super obłędne i zdrowe.


sobota, 4 lutego 2017

Empanady

W Argentynie empanady można spotkać dosłownie wszędzie, w sklepach restauracjach, pubach,
z przeróżnymi farszami; z wołowiny, kurczaka, krabów i wegetariańskie z kaszą i dodatkami owoców i warzyw, łatwo je odróżnić bo każdy rodzaj ma inny wzorek robiony przy zlepianiu ciasta.
Ważne jest dobrze zrobione ciasto, ja do 1 kg. mąki dodaję 200 mililitrów oliwy, sól i gorącą wodę,
zagniatam ciasto jak na pierogi, przykrywam ściereczką żeby odpoczęło ok. 6 godzin.
Najczęściej robię farsz z wołowiny,  zawsze kroję mięso bardzo drobno, podsmażam, podlewam trochę wodą i duszę do miękkości razem z podsmażoną cebulką, pokrojoną papryką, różnymi przyprawami; sól, pieprz, chili, oregano, bazylia.
Do zimnego farszu dodaję ugotowane, pokrojone jajka i czerwoną fasolę.
Dobrze smakują z farszem ze szpinaku z fetą i suszonymi pomidorami, czosnek i tymianek ale trzeba dobrze odparować szpinak albo dodac troszkę bułki tartej.
Do farszu z piersi kurczaka bardzo drobno pokrojonej i uduszonej z przyprawami dodaję oliwki czarne i zielone, utarty żółty ser i trochę kaparów.
Moje farsze są pikantne, ale każdy powinien doprawiać sobie do swojego smaku i w zależności dla kogo robimy, dzieciom [bardzo lubią] polecam delikatniejsze doprawienie, i trochę mniejsze i pieczone w piekarniku z ładnym wzorkiem przy zlepianiu, smarujemy roztrzepanym jajkiem.
Te empanady są duże i z dużą ilością farszu bo są pieczone, jeśli chcemy usmażyć we frytownicy [są smaczniejsze] to trzeba nałożyć trochę mniej farszu i bardzo dobrze zlepić żeby się nie rozkleiły podczas smażenia
.Bardzo smaczny też jest farsz z kiełbasy salami i własnymi dodatkami wg. gustu i pomysłu.
Lubię empanady, ale mi nie zastąpią naszych, polskich pysznych pierogów, z mięsem, wiejskich, ruskich, lubelskich czy leniwych.




niedziela, 22 stycznia 2017

Pasztet, kurczak faszerowany.

Z racji tego że kiedyś, jak córki były małe długo nie pracowałam, zawsze starałam się przygotowywać posiłki ze zdrowej żywności, u rodziców miałam swój ogród warzywny, truskawki, maliny, kurczaki na rosół, wiejskie jaja. W chwili obecnej nie wiele to sie zmieniło, gdy z tąd wracam, kupuję na wsi cała świnkę i robię różne wędliny a najbardziej wszystkim smakuje pasztet,  kaszanka i galareta z nóżek.
Mój pasztet nigdy nie jest z jednego rodzaju mięsa gotowanego i pieczonego, z przewagą wieprzowiny ale dodaje wołowinę i kurczaka, watrobę przysmażam, z cebulą i warzywami.
Wszystko razem przekręcam przez maszynkę, doprawiam do smaku: sól, pieprz, gałka, imbir, majeranek,jaja  mieszam, jeśli jest smaczne to jeszcze raz przekręcam przez maszynkę, wszystko jeszcze lepiej się połączy.
Wąskie blachy smaruję smalcem, posypuję bułką tartą, nakładam masę, dobrze uciskam,na wierzch
kładę plasterki słoniny i do pieca.
Mojej rodzinie smakuje też kurczak faszerowany.
Wyjmuję z kurczaka wszystkie kości [oprócz skrzydełek] i nadziewam farszem z gotowanej zmielonej piersi kaczki , pieprz,sól, natka, bułka tarta, można dodać orzechy, bakalie, za każdym razem inne dodatki, na jakie mamy ochotę, zawsze będzie cos innego, na pewno smaczne.
Zapinam wszystkie dziurki wykałaczkami nacieram oliwą i posypuję np. papryką, majerankiem, uciskam lekko, formuję, zakręcam w papier do pieczenia i piekę ok. 1,5h, wcześniej rozcinam papier żeby się zrumieniła skóra kurczaka. Można jeść na ciepło z ziemniakami, ryżem ale jako zimna przekąska też jest smaczny.
.

niedziela, 8 stycznia 2017

Boczek dojrzewający.

Dla osób lubiących wędliny dojrzewające, zrobienie takiego boczku nie będzie trudne , poczęstowanie gości własnoręcznie zrobioną  wędliną to coś innego.
Potrzebny jest ładny kawał boczku bez skóry w kształcie prostokąta, sól peklowa [17g/kg],
pieprz 2 łyżki, jałowiec 2 łyżki, gałka muszkatołowa 1/2 łyżeczki, cukier trzcinowy 2 łyżki,
kilka listków laurowych, tymianek 2 łyżeczki, rozmaryn 1 łyżeczka, czosnek ile kto lubi.
Boczek peklujemy na sucho nacieramy peklosolą cukrem, wkładamy do lodówki na dobę,
potem nacieramy resztą przypraw, obciążamy deseczką podczas peklowania, powstałe soki zlewamy, przewracamy codziennie na drugą stronę.Czas peklowania w lodówce 4-6 dni w zależności od grubości boczku,potem nacieramy dodatkowo 1 łyżką pieprzy i jeśli ktoś lubi bardziej słony 1 łyżeczką zwykłej soli, rolujemy boczek, stroną tłustszą na zewnątrz i sznurujemy jak szynkę.
Wieszamy na 2-3 dni w temp. pokojowej w przewiewnym miejscu potem przenosimy w chłodne miejsce [10-15st.] na ok.dwa tygodnie.
Tak jak każdą wedlinę dojrzewającą kroimy na cieniutkie plasterki.
Smacznego
Kiełbasa też jest bardzo smaczna, ta jest z mięsa wieprzowego, jak zrobię z wołowiny to opiszę obie razem.
Bardzo dużo korzystam z tego że tu jestem, świeże powietrze, spacery, czynny odpoczynek po pracy, nawet morsujemy, pozdrawiam serdecznie.
W podobny sposób jak boczek możemy zrobić każde mięso np. schab, szynę wieprzową i wołową, polędwicę wołową, cielęcinę, mięso musi byś wyluzowanę bez tłuszczu, ścięgien i dobrze osuszone.
Ostatnio do płaskiej miski wsypałam grubą sól, dodałam wszystkie przyprawy, włożyłam osuszone mięso, co dzień przekręcałam, wyjmowałam do przesuszenia- wieszałam w ciepłym miejscu, blisko grzejnika, potem znów do soli, po tygodniu zaczęłam próbować, można samemu oceniać kiedy już jest dojrzałe i smaczne.







poniedziałek, 2 stycznia 2017

Życzenia noworoczne

video
















Moi drodzy, jestem tu już prawie rok, każdy człowiek o czymś marzy, ja od kiedy sięgam pamięcią marzyłam żeby kiedyś, gdzieś, wyjechać, jak najdalej i tak się stało, już trzeci raz tu jestem i pracuję w tym magicznym, przepięknym miejscu, moje marzenie się spełniło a dziś w nowym roku , życzę
wszystkim szczęścia, zdrowia, pomyślności i spełnienia marzeń.
Pozdrawiam serdecznie!!!

niedziela, 1 stycznia 2017

Święta na końcu świata

Święta na stacji są zawsze tradycyjne, wędzenie własnych wędlin, wigilia i oczywiście dwanaście dań, jeśli ktoś z polarników chce to przygotowuje swoje ulubione danie regionalne.
W pierwszy dzień świąt zapraszamy gości z sąsiedniej stacji Feraz, przypływają chętnie bo bardzo smakuje im polska kuchnia i nasza gościnność.
Pod ustrojoną choinką są prezenty bo Mikołaj nigdy o nas nie zapomina i dla każdego jest jakiś sympatyczny drobiazg a o 24 wszyscy idziemy pod kapliczkę pośpiewać kolędy.